gorean.pl

"Prywatna biblioteka skryby Jaeger'a Vatn"

Nasze statystyki

Odsłon artykułów:
433472

Czy to jest Goreańskie? Czyli.... zrozumieć Gor

 

 

Czy to jest Goreańskie?
Czyli.... zrozumieć Gor

 

 

Czas, który poświęcamy, aby zgłębiać sedno interesujących Nas kwestii wypełniają przeróżne formy poznania - czytanie źródeł, analiza opracowań i stanowisk, jakie formułują znawcy przedmiotu czy wreszcie rozmowy, które konfrontują naszą wiedzę z wiedzą innych pasjonatów. Czy to wszystko wystarczy, aby poznać planetę Gor i jej mieszkańców; aby zrozumieć motywy kierujące ich poczynaniami i determinujące ich wybory; aby odnaleźć sens zasad, reguł i praw porządkujących ich rzeczywistość? Odpowiedź brzmi.... nie.

 

Wiele osób zafascynowanych tą fikcyjną planetą próbuje odnaleźć swoisty klucz, który pozwoliłby przenieść, choćby w części, styl życia Gorean na nasza planetę. Noszą w sobie marzenia o realizacji siebie, nie tylko w relacji Gor jako związku opartego na dominacji mężczyzny nad kobietą, ale też o stworzeniu społeczności, której istota funkcjonowania korespondowałaby w jej fundamentalnych założeniach z tą społecznością, którą poznajemy na stronach powieści Normana.
Niejeden powie, że to proste i oczywiste, bo skoro znasz zasady, poznałeś prawa, odczytałeś motywy, to po prostu je stosuj w swoim codziennym, ziemskim życiu. Przyjmij jako swój, katalog wartości,którym kierowali się w swoim życiu Goreanie, Wolni czy niewolni, w zależności do jakiej roli czujesz się predestynowany.
Niestety, sprawa jest bardziej skomplikowana i przyjęcie reguł, zasad i wartości tak zupełnie wprost, niesie w sobie duże ryzyko stworzenia fikcji, która ze stylem życia Gorean będzie miała niewiele wspólnego. Dlaczego to aż tak skomplikowane?

John Norman, pisząc swoja serię nowel o planecie Gor, istniejącej gdzieś we wszechświecie, wykreował społeczność bazując na przeróżnych kręgach kulturowych oraz grupach etnicznych znanych z Ziemi. Jednak umieszczając swoich bohaterów w odmiennym przyrodniczo, społecznie i politycznie świecie, stworzył zupełnie nową jakość, nadając jej jedyny w swoim rodzaju, indywidualny wymiar. Wiele wartości i zasad, z pozoru identycznych do tych, które wyznaje każdy z nas i których słuszności nie może zaprzeczyć, tam na Gor, w tym innym wymiarze, zyskują nowe oblicze.
Większość wartości i pojęć funkcjonujących w życiu Gorean należy rozumieć zupełnie inaczej, niż sposób, w jaki odbieramy je my, Ziemianie.
Szeroko prezentowana jest opinia, że większości elementów stylu życia na Gor, po prostu nie da się przenieść i zrealizować w życiu w ziemskim wymiarze. Opinia, że Gor to świat surowy, okrutny i bezkompromisowy wydaje się tylko potwierdzać, że zasady tego świata są po prostu nie realne, a wręcz nieakceptowalne w liberalnym ziemskim porządku.
Fakty są jednak inne. Życie Gorean jest jak najbardziej realne i możliwe do przeniesienia na grunt naszej rzeczywistości, ale jest to trudne. I wcale nie ze względu na fakt, że my mamy krowy zamiast bosków (zwierze zamieszkujące Gor) i inaczej liczymy czas. Ale dlatego, że życie Goreańskie jest trudne i wymagające. Nie uznaje ścieżki na skróty, ale wymaga żelaznej konsekwencji. Nie daje możliwości naginania reguł, bo wówczas zaczynają one działać na naszą niekorzyść. Zdecydowanie łatwiej jest potraktować sprawę wybiórczo i selektywnie dokonać wybory reguł i wartości, które oto tu na Ziemi będziemy realizować. Tylko, że to nie będzie Gorean Lifestyle – to będzie tylko coś, co tak nazwiemy.

 Jeśli powyższe słowa wciąż nie przekonują Cię, że sednem bycia Goreaninem, jest zrozumienie nie tylko reguł, zasad, praw i wartości, jakie wyznają mieszkańcy tej magicznej planety, ale przede wszystkim poznanie kontekstu, w jakim funkcjonują w Goreańskiej rzeczywistości, czytaj dalej.

 Czy bycie życzliwym i miłym jest Goreańskie?

 Odpowiedź brzmi ….oczywiście tak, ale....

 Surowość i radykalność jaką niesie w sobie świat planety Gor wykreowany przez J. Normana często rodzi zbyt pochopnie formułowane opinie na temat zamieszkujących ją ludzi i ich zachowań. Jednak wszelkie zachowania i postawy należy zderzyć z warunkami, w jakich przyszło żyć Goreanom.
Niesłusznie przypisuje się im chłód, oschłość i dystans w kontaktach międzyludzkich. Goreanie byli bardzo miłymi i życzliwymi ludźmi, jednak w kontekście zagrożeń jakie wynikały z ustroju geopolitycznego państw-miast, które rywalizowały czy wręcz walczyły ze sobą oraz istnieniu barbarzyńskich ludów na Gor, te wartości nabierają innego znaczenia.
Wszystkim, którzy znają trochę język Gor wiedzą, że w tym języku słowo „obcy” i „wróg” brzmi tak samo. Wiemy również z Kronik, że nie wolno było przekroczyć bram miasta bez zezwolenia, ponieważ groziło to śmiercią bez ostrzeżenia, gdyż obcy w mieście był traktowany jak wróg. Goreanie zachowywali również pewien dystans w kontaktach z ludźmi, których dobrze nie znali i nie byli pewni ich przyjaznego nastawienia. Przejawem tego dystansu było np., ukrywanie prawdziwego imienia czy też niechęć do biesiadowania z osobami spoza kręgu najbliższych. Mamy tez w Kronikach wiele opisów podróży,które odbywali bohaterowie i znamy obostrzenia jakim byli poddawani podróżujący, np. Wolne Kobiety, zagrożone porwaniem i zniewoleniem, nigdy nie mogły wychodzić, nawet na ulicę własnych miast bez towarzystwa w postaci ochrony.
Wobec przytoczonych faktów okazuje się, że życzliwość i przyjazne nastawienie np. do obcokrajowców na Ziemi jest nieporównywalne pod względem ryzyka jakie niosły kontakty z obcymi i nieznajomymi na planecie Gor, i to ryzyko właśnie determinowało zachowanie jej mieszkańców.

 

 Czy bycie uległym lub oddanym jest Goreańskie?

 Odpowiedź brzmi ….oczywiście tak, ale...

 Czym, w ogóle jest uległość i oddanie rozumiane w kategoriach ziemskich?...Podporządkowanie, wyrażające się na przykład w podległości przełożonym, nie jest niczym szczególnie niezrozumiałym i występuje w każdym społeczeństwie. Zróżnicowany jest jednak zakres tej władzy, jaką w kontekście zajmowanego stanowiska posiadają osoby względem innych.
Uległość występuje również w relacjach międzyludzkich, gdzie słabszy ulega silniejszemu, czy szybszy wolniejszemu, w przeróżnych aspektach życia codziennego. W tym kontekście, uległość niekoniecznie ma konotacje negatywne, chociaż tak bywa postrzegana. Często jest to po prostu wynik pewnego rodzaju rywalizacji. Oddanie, natomiast, najczęściej rozumiane jest jako cecha jednoznacznie pozytywna, przypisywana ludziom, którzy potrafią w sposób szczególny poświęcić się jakiejś roli, idei czy pracy.
Uległość pojawia się również na poziomie relacji intymnych, np. w BDSM, gdzie jest ona traktowana jako dar i staje się elementem lub podstawą relacji opartej na umowie między osobami, które czerpią z tego obopólna satysfakcję. Osoby, decydujące się wejść w relacje o takim charakterze, jasno określają swoje warunki (granice), w ramach których będzie się ona rozwijać.

 W realiach Gorean, gdzie jednym z głównych fundamentów jest naturalny porządek rzeczy, uległość czy podległość jest czymś oczywistym i wszechobecnym, i już z tego powodu nie wymaga formułowania żadnych zasad, umów i kontraktów.
Porządek współistnienia Gorean w ich świecie jest hierarchiczny, i tak mężczyzna podlega prawu; kobieta podlega mężczyźnie; a zwierzęta podlegają ich trenerom, i te wszystkie zależności nie są niczym szczególnym. Są naturalne.

 

 Natomiast, oddanie niewolnika wobec Właściciela, jest jeszcze inna kategorią. Ze strony niewolnika Goreanie nie oczekują uległości, ale bezwarunkowego oddania, a to polega na rezygnacji ze wszystkich praw do samostanowienia na rzecz Pana (dot. dobrowolnego aktu oddania, z którym możemy mieć do czynienia w warunkach ziemskich, jako jedyną formą niewoli w rozumieniu Goreańskim). Niewolnik nie ma żadnych praw, albo posiada tylko takie, jakie dostanie od swojego Właściciela. Zatem, relacji opartej za niewoli Goreańskiej nie da się ująć w ramy.
Z powyższych rozważań na temat odmiennego pojmowania uległości i poddania w kontekście rzeczywistości Gorean wynika, że nie należy utożsamiać niewoli Goreańskiej w porównaniu do jakiegokolwiek modelu niewolnictwa występującego na Ziemi, a już szczególnie tego, które dotknęło ludzkość w XIX wieku.

 

Czy, zatem, posiadanie niewolnika jest Goreańskie?

 Odpowiedź brzmi ….oczywiście tak, ale...

 Niewolnictwo wydaje się być głównym punktem zainteresowania wszystkich, którzy stykają się z treścią nowel J. Normana lub elementami Gorean Lifestyle. Tymczasem błędem jest stawianie środka ciężkości na tym, co stanowi jedynie element struktury Gor. Niewątpliwie, niewolnicy są częścią społeczeństwa Gor, ale stanowią jego mniejszość (aspekt niewolnictwa szczegółowo opisaliśmy w artykułach w dziale Podstawy Gor oraz Niewolnictwo). Popełnia błąd ten, kto postrzega funkcjonowanie społeczeństwa Gorean oraz praw i zasad życia Wolnych, jedynie przez pryzmat posiadania niewolnicy/ka.
Faktem jest, że każdy Wolny na Gor ma prawo do posiadania niewolników. Jednak jest to prawo, a nie obowiązek, a co więcej korzystanie z niego pociąga za sobą bardzo poważne zobowiązania i konsekwencje. Wolny posiadający niewolnice/ków ma obowiązek zapewnić im bezpieczeństwo i utrzymanie, a także ponosi odpowiedzialność za wszelkie zachowania swoich niewolników, co wymaga nie tylko nakładów finansowych, ale też wysiłku i troski Wolnego. Pewną rekompensatą poniesionych nakładów może być wykorzystanie niewolników do pracy na rzecz Właściciela, a także wykorzystanie niewolników do prowadzenia domu czy gospodarstwa Wolnego. Oczywiście pracę wykonywaną w zakresie, w jakim można im ją zlecić, np. na Gor nigdy nie zatrudniano niewolników do prac na rzecz budowy obiektów funkcjonalnej struktury miast, co wynikało z konieczności zachowania w tajemnicy pewnych rozwiązań architektonicznych lub technologicznych wobec rywalizujących lub pozostających w konflikcie miast.
Dane liczbowe świadczą jednak o tym, że nie wszyscy Goreanie mogli pozwolić sobie na luksus posiadania niewolników lub nie mieli ochoty podejmować się tych dodatkowych obowiązków. Tym bardziej, że wcale nie musieli posiadać niewolników na własność, aby korzystać z ich służby. Jeśli weźmiemy pod uwagę aspekt służby niewolnic, której celem było cielesne zadowolenie Wolnego, z powodzeniem mógł on skorzystać ze służby niewolnic przyjemności w Tawernach.
Obawiam się, że to właśnie dominująca pozycja mężczyzn i wynikające z niej zniewolenie kobiet jest niesłusznie przyjmowane jako istota Gorean Lifestyle. Tymczasem, Goreaninem można być nie posiadając niewolników, a nawet jeśli Wolny może cieszyć się takim stanem to, najpierw powinien stać się Goreaninem, a dopiero potem podjąć decyzję o tym, czy jest w stanie ponieść ciężar odpowiedzialności za życie i rozwój drugiego człowieka, który składa swój los w Jego ręce.... bo takie podejście do niewoli jest naprawdę Goreańskie.

 

 

 Czy mówienie w trzeciej osobie jest Goreańskie?

 Odpowiedź brzmi.... oczywiście tak, ale...

 Jest wiele przykładów na stronach nowel J. Normana, które przedstawiają niewolników zwracających się w obecności Wolnych w trzeciej osobie, podkreślającej ich oddanie poprzez rezygnacje z własnego „ja”. Jednak, można znaleźć tyle samo, albo i więcej scen, przedstawiających niewolników, którzy bez obaw przed gniewem czy kara ze strony Pana, głośno wypowiadają się w formie „ja”.
Nie istnieje żadna generalna zasada i reguła dotycząca sposobu mówienia niewolników, oprócz tego, że świadomość ich pozycji i położenia determinuje ich sposób zachowania w ogóle!
Mówienie w trzeciej osobie przyjmowane jako reguła istniejąca wewnątrz rożnych społeczności czy użytkowników czatów i forów internetowych, można zatem interpretować jako wprowadzenie elementu o charakterze Goreańskim, ale raczej w wymiarze ujednolicenia społeczności lub nadania jej odmiennej formuły. Nie może być jednak traktowane jako warunek konieczny.
Z prywatnych rozmów z osobami uległymi wynika, że mówienie w trzeciej osobie ma dla nich jeszcze inny, bardzo szczególny wymiar. Bardzo często jest ich sposobem na pokazanie przynależności swojemu Właścicielowi lub oddanie szacunku innym Wolnym, w których obecności wypowiadają się. W tym kontekście jest to chyba bardziej ziemskie :)

 

 Oczywiście, w kwestii, na ile coś jest Goreańskie, a coś nie, do rozważenia pozostaje jeszcze wiele kwestii, które spróbujemy podejmować w kolejnych artykułach w tym cyklu. Obserwując rozwój Goreańskich społeczności na polskim gruncie nie można nie zauważyć zbyt dużej powierzchowności, z jaką osoby powołujące się na filozofie Gorean podchodzą do problematyki zasad i praw oraz wartości i tradycji Gor. Często są to kwestie zawiłe i wymagające zagłębienia się w szczegóły, co dodatkowo zniechęca. Jednak, absolutnie niemożliwe jest budowanie Gorean Lifestyle, w żadnym jego aspekcie, nie znając jego oryginalnego wzorca. Oczywiście, istnieją pewne obszary Gor, których Kroniki nie opisują i wówczas istnieje możliwość formułowania własnych tradycji czy zasad. Natomiast, każdy kto mieni się Goreaninem ma obowiązek przestrzegania praw, reguł i zasad, które znane są z treści Kronik. Tylko to jest wyznacznikiem jego” Goreańskości” !

 

 

 

 

 

 

Kogo gościmy

Odwiedza nas 64 gości oraz 0 użytkowników.


Copyright © 2013. All Rights Reserved.