gorean.pl

"Prywatna biblioteka skryby Jaeger'a Vatn"

Nasze statystyki

Odsłon artykułów:
433410

Goreanka na ziemskich ścieżkach

 

 

There is a pleasure in the pathless woods,
There is a rapture on the lonely shore,
There is society where none intrudes,
By the deep Sea, and music in its roar:
I love not Man the less, but Nature more.”

George Byron Wędrówki Childe Harolda

Jest pewna przyjemność w bezdrożnych lasach;
Jest upojenie na samotnym wybrzeżu;
Jest społeczność, gdzie nie ma intruzów;
Przy głębokim morzu i muzyce jego szumu;
Nie człowieka kocham mniej, lecz Naturę bardziej.

 

 

Goreanka na ziemskich ścieżkach

 



Jestem kobietą



  W codziennym funkcjonowaniu dostrzegam elementy, które wiążą moje życie z tym, co jest zupełnie niezależne od mojej woli czy wiedzy. Widzę, jak cały czas, wokół mnie, toczą się procesy, które w mniejszym lub większym stopniu determinują moje zachowanie i życiowe wybory – czasami czyniąc je łatwiejszymi i oczywistymi, a czasami zwyczajnie utrudniając mi życie.
Mam świadomość, choć nie zawsze łatwo mi zrozumieć,  jak bardzo moje ciało i umysł uzależnione  są od naturalnych instynktów i cech biologicznych. Jak zmieniam się w reakcji na zmieniający się cykl przyrody, fazę księżyca czy zwyczajnie poziom hormonów w moim organizmie.
Nie trzeba zbyt wnikliwych obserwacji, aby dostrzec proste zależności, choćby mojego nastroju od dnia cyklu, albo też wybór mojego życiowego partnera, którego podstawą stają się nie tylko porywy serca, jak w czasach nastoletniej młodości, ale  także dojrzewające we mnie z czasem, potrzeby i pragnienia.
Te i wiele innych sygnałów płynących z mojej kobiecej natury przekonały mnie, że jednak jest jakaś siła pchająca mnie w określonych kierunkach. Żadna z kobiet nie odważy się zaprzeczyć, że jej zegar biologiczny bije w określonym rytmie i tempie, i bez względu na to, jak bardzo chciałybyśmy zmienić jego bieg, nie jesteśmy w stanie.
Żyjemy w zwariowanych czasach. Jesteśmy przekonywane, że niegrzeczne dziewczynki idą tam gdzie chcą i że możemy wszystko w swoim życiu zaplanować. Jest to w pewien sposób dla kobiet wyzwalające, bo możemy decydować o tym, na co jeszcze kilkadziesiąt lat temu kobiety nie miały wpływu, np. o swojej płodności, o swoim czasie i sposobie życia.
Jednak w tej naszej wolności istnieje pewna pułapka – możliwość przeoczenia pewnych czynników, zagłuszenia wewnętrznego głosu, instynktu, który niejako wie lepiej czego nam potrzeba. Ryzyko polega na tym, że ten głos może odezwać się w najmniej odpowiednim momencie i  okazać się siłą, którą pokonała nas, rujnując cały misterny plan.

"Aby być silną kobietą, nie musisz być agresywna i zaciekła.

Raczej jak drzewo, musisz znaleźć swoje korzenie i wtedy

możesz uginać się na wietrze."

 


Inny, nie znaczy gorszy



Naturalny rytm życia dotyczy również mężczyzn, chociaż z pewnością determinuje on ich życie w inny sposób. Inny... bo tak wymyślono ten świat - aby zachowywał równowagę i harmonię muszą istnieć dwa bieguny.
Żadne dwa drzewa nie są takie same i żadne dwie godziny nie upływają tak samo. Nikt z nas nie jest taki sam, bo naturalna w przyrodzie jest różnorodność; i nic nie zdarza się dwa razy, bo czas biegnie wciąż do przodu, w nieskończoną przestrzeń.  Ale to właśnie ta różnorodność sprawia, że świat wokół nas, ludzie i miejsca są tak intrygujące, a ciekawość świata sprawia że człowiek rozwija swoje naturalne predyspozycje i kształtuje wciąż nowe umiejętności. No bo jak inaczej wytłumaczyć pęd człowieka ku doskonałości, odkrywaniu tego, co stworzyła natura oraz konstruowaniu wynalazków, które mają uczynić nasze życie jeszcze łatwiejszym, ciekawszym, bogatszym. Wszystko, co powstało przy udziale ludzkiej myśli i co zostało wykonane ludzką ręką, ma swój początek w naturze.
Człowiek rodzi się z pewnymi skłonnościami genetycznymi, które jednak rozwija w czasie, pod wpływem środowiska, w którym żyje i dorasta.  Każdy z nas w cyklu swojego życia przyjmuje różne role, które są konsekwencją naszych decyzji i wyborów, ale przede wszystkim one wyznaczają naszą pozycję w społeczności. Wszystko to sprawia, że ludzie nie są sobie równi. Natura funkcjonuje w systemie hierarchicznym, co czyni ją bardziej uporządkowaną.
Hasła o nierówności budzą bardzo wiele kontrowersji w dobie walki z dyskryminacją i wszelkimi jej przejawami, no i w dużej mierze powodują wrogość do Gorean Lifestyle. Jednak, w wymiarze naturalnym, nierówność nie jest formą dyskryminacji, a raczej świadomością własnej wartości, która jest kluczowa w dążeniu do realizacji własnych celów i pragnień. Oczywiście, możemy się oszukiwać i ustawiać na równi, z tymi, których drogi nigdy nie udałoby nam się zrealizować, z wielu powodów. Stąd biorą się rozczarowania, frustracje, brak poczucia wartości, która spada w tempie dramatycznym, gdy porównujemy się z tymi, z którymi równać się nie możemy.
Tymczasem, każdy z nas jest „jakiś”, niesie w sobie wartość,  i na tej „jakości” możemy bazować, planując nasze życie.

 


"Gdzieś w Amazonii...

...różnorodność, piękno i unikalność wśród ludzi,

tak samo jak wśród roślin, zwierząt, gwiazd, kwiatów

i wszystkiego w tym cudownym wszechświecie."

 



Masz wybór



Od początku swojego istnienia, człowiek w różny sposób próbuje poznać prawa natury i je opisać. Ich zrozumienie może dać władzę nad światem - zarówno w tym pozytywnym jak i negatywnym znaczeniu – co ludzie odkryli bardzo szybko. Jest to możliwe dlatego, że naturalny ład reguluje system zależności pomiędzy poszczególnymi jego elementami, z których jeden stanowi człowiek, a zrozumienie tych zależności daje olbrzymią przewagę nad tymi, którzy tej wiedzy nie posiedli.  Natura to bogactwo i złożoność procesów emocjonalnych, psychicznych, społecznych, duchowych na równi z tymi przyrodniczymi, gdzie jednak człowiek ma uprzywilejowaną pozycje jako istota oprócz tego, że została wyposażona w szereg instynktów, ma również rozum.
Własnością naszego mózgu nie jest jedynie gromadzenie i przetwarzanie danych w wielu wymiarach i kontekstach, ale przede wszystkim mózg człowieka daje mam zdolność wyciągania wniosków i pozwala na dostrzeżenie właściwych dróg czy rozwiązań. Mamy zdolność widzenia przyczyn i skutków w całej ich złożoności, która z kolei daje możliwość odróżnienia prawdy od fałszu, drogi właściwej od niewłaściwej, dobra od zła.
Poznanie praw natury, w różnych ich wymiarach, może pomóc nam zrozumieć samych siebie, może pomóc żyć lepiej, mądrzej, zdrowiej, bezpieczniej, dłużej… lub tylko przyjemniej, łatwiej, ładniej, bezstresowo, zamożniej czy bardziej odważnie.
Niestety, życie w XXI wieku, w świecie zdominowanym przez technologię informacyjną i tempo życia, które wyznacza cywilizacja konsumpcyjna, zaspokajająca nie tylko nasze realne potrzeby, ale kreująca sztuczne potrzeby, rozbudzająca oczekiwania, podnosząca wymagania. Zatracamy się w świecie pędzącym za „czymś”, który czasami trudno nam dogonić, nie mówiąc już o tym, że każde zatrzymanie się powoduje, że trudno nam dotrzymać kroku.
Dziś, wydaje się nam, że nie jesteśmy już w stanie funkcjonować bez pewnych osiągnięć myśli technologicznej i każde wyobrażenie o możliwości pozbawienia ludzkości tych udogodnień, budzi w nas lęk. To dość absurdalne, bo przecież świat toczy się tym samym rytmem od milionów lat i kiedyś, ludzie radzili sobie równie doskonale, o ile nawet nie lepiej.
Ale czy uznanie naturalnego porządku świata wymaga pozbycia się tych wszystkich cudów techniki? Oczywiście, że nie.
Zawrócenie ludzkości z obranego toru jest już niemożliwe, ale też niepotrzebne. Dzięki woli przetrwania i determinacji w poprawie swojego bytu, człowiek uczynił sobie Ziemie poddaną, oczywiście przy okazji narażając ją na poważne uszczerbki. Jednak wciąż nie umiemy zapanować nad siłami natury.
Na szczęście, tak całkiem nie możemy zepsuć tego, co stworzyła natura. Wciąż odzywają się w nas instynkty, w które wyposażyła nas natura, aby uczynić naszą egzystencję spójną ze środowiskiem, w którym żyjemy. Kilka dni temu, moja przyjaciółka powiedziała coś, co absolutnie mnie uradowało. Powiedziała, że jest takie miejsce, gdzie natura wygrywa ze wszystkimi technologiami... to porodówka. :) A wie kobieta co mówi, bo jest położną. Opowiedziała mi historię  kobiety, której poród przebiegał z trudnościami, z powodu tego, że dziecko źle wstawiało się do kanału rodnego i lekarz natychmiast chciał interweniować z jakimiś technicznymi rozwiązaniami, ale ona powstrzymała go, prosząc o czas. Ona, jako położna chciała polecić kobiecie przyjecie pewnej pozycji, która ułatwia dziecku prawidłowe ułożenie, ale zanim zdążyła to powiedzieć, ta kobieta zsunęła się z łóżka na kolana i sama przyjęła dokładnie taką pozycję, jaką powinna. Oczywiście, dziecko przyszło na świat w najbardziej z naturalnych sposobów, bez zbędnej interwencji kleszczy czy próżniociągów.
Może to niewiele, ale jest to dowód, że nie jesteśmy w stanie konkurować z mądrością natury, zmienić powtarzalnego cyklu w przyrodzie; nie mamy najmniejszego wpływu na zjawiska i katastrofy naturalne, ale.... wciąż nie potrafimy przyznać naturze jej prawa do stanowienia o naszym losie.
Goreanie zrobili to – uznali prymat natury, opierając swoją egzystencję na jej porządku i prawach.

 


"Dzień, w którym sie urodziłeś,

gdzieś zakwitł kwiat, słońce zaświeciło nawet jaśniej,

a kiedy wiatr przemknął nad oceanem, wyszeptał Twoje imię...

Jesteś wyjątkową osobą, a świat jest lepszym miejscem,

ponieważ Ty jesteś jego częścią"

 


„Żyj w zgodzie z naturą”


...to najważniejsza, fundamentalna zasada świata Gor, świata u podstaw którego leży wiele wartości wywiedzionych z kultur, cywilizacji, o których dziś możemy już tylko poczytać  na kartach książek lub pooglądać ich pozostałości w muzeach. John Norman, jako profesor filozofii dokonał swoistej kompilacji idei, poglądów i postaw, co w oczach krytyków filozofii Gorean stanowi koronny argument na brak spójności jego pomysłu. Tymczasem, bez względu na to, jak dalekie od siebie wydają się być idee, na które się powołuje, czy jak odmienne wartości wyznają mieszkańcy przeciwległych krańców planety Gor, jest coś, co to wszystko łączy i spaja... naturalny porządek rzeczy dyktowany prawami natury.
Koncepcja życia Gorean akceptuje swoisty dualizm funkcjonowania człowieka – po pierwsze jako elementu wszechświata, jako możliwie najszerszego określenia natury, a także wewnętrznej natury człowieka. W konsekwencji, bycie Goreaninem wymaga podporządkowania się porządkowi świata, który dyktują prawa natury, z jednoczesnym nakazem doskonalenia samego siebie. W zamian, dostając możliwość odnalezienia równowagi w ich świecie, która zapewnia swobodny rozwój i samorealizację oraz harmonii, która daje poczucie bezpieczeństwa i wyznacza regularność rytmu życia.
Społeczności na Gor było zdecydowanie łatwiej, bo nie musieli oni poznawać, uczyć się i odkrywać, aby potem rozważać możliwości i szukać sposobu na życie zgodne z naturalnym porządkiem. To wszystko było integralną częścią ich osobowości i kultury. Niezależnie od miejsca na planecie Gor oraz ludności, tworzącej społeczność, zasad i tradycji kultywowanych w ramach tej grupy, naturalny porządek rzeczy był wspólnym mianownikiem. Dla zobrazowania powszechności jednej z zasad naturalnego porządku, zasady hierarchizacji społeczeństwa, posłużmy się przykładem Systemu Kastowego. Podział na Kasty Wysokie i Niskie obowiązywał jedynie w centralnej części tzw. Cywilizowanego Gor. Ludność barbarzyńska, zamieszkująca tereny południowego czy północnego Gor nie funkcjonowała w Systemie Kastowym. Jednak, w ich przypadku realizacja stratyfikacji społeczeństwa polegała na tworzeniu ich własnych form hierarchii, np. Ludzie Taborów (Wagon People, rejony Równin Turii) tworzyli Klany.
Świat natury, w którym żyjemy oferuje niezliczoną ilość sposobów na osiągniecie upragnionego celu, trzeba tylko ją poczuć i posłuchać swojego wewnętrznego ja.

 

"Dzieci powinny być blisko natury, tak, aby mogły lepiej nauczyć się szacunku, akceptacji i zrozumienia dla siebie nawzajem.

Rdzenni Amerykańscy Indianie mają coś ważnego do nauczenia swoje dzieci w kwestii szacunku dla ziemi i wszelkich relacji, które funkcjonują."



Być Goreaninem...



Dla Gorean, naturalny porządek był elementem ich tożsamości, dlatego, jak wynika z Kronik, nie bardzo rozumieli, kiedy zadawano im pytania czym jest Home Stone, nie potrafiąc ubrać w słowa sensu, jaki miał dla nich „kawałek kamienia”, z którym identyfikowali swoją tożsamość i jakość egzystencji.
My, nie możemy żyć tak, jak żyli Goreanie, bo zwyczajnie zapomnieliśmy jak to się robi. Jednak Gorean Lifestyle pozwala ludziom na Ziemi spojrzeć na siebie i swoje miejsce w świecie przez pryzmat współistnienia z innymi ludźmi w miejscu, które nazywamy naszym Domem. Uznając dyktat praw natury, przyjmują oni na siebie obowiązek życia zgodnie z ich nakazami. Gorean Lifestyle jest drogą dla tych, którzy uświadomili sobie konieczność powrotu do pewnych wartości i zasad, które czas i wydarzenia zdewaluowały, bądź zmieniły w radykalny sposób. W naszym przypadku, uznanie praw natury może z powodzeniem odzwierciedlać się w uznaniu hierarchicznego układu naszego społeczeństwa i rządzących elit, na poszukiwaniu sposobów realizacji własnych celów bez niszczenia naturalnych zasobów naszej planety, w dbałości o piękno i czystość naszej planety. Bardzo ważnym aspektem, w kontekście naturalnego porządku jest dbałość o tradycje i obyczaje, które jednoczą nasze społeczności, to kultywowanie tych rytuałów, które zapewniają ciągłość naszych tradycji i umacniają naszą tożsamość.
Dla nas na Ziemi, Kroniki to doskonałe źródło inspiracji, sposób na rozbudzenie pragnień, które w nas drzemią uśpione; to rodzaj przewodnika po świecie, który kiedyś był człowiekowi na Ziemi bardzo bliski, bogatego w emocje i ekscytacje.

"Wydaje mi się, że świat natury jest najwspanialszym źródłem ekscytacji; najwspanialszym źródłem wizualnego piękna;

najwspanialszym źródłem intelektualnych zainteresowań. Jest najwspanialszym źródłem tak wielu rzeczy w życiu, że sprawia, iż warto jest żyć"

 

 
Najczęściej cytowany fragment Kronik w kontekście definiowania koncepcji życia Gorean jest:


“Do not ask the stones or the trees how to live; they cannot tell you; they do not have tongues; do not ask the wise man how to live, for, if he knows, he will know he cannot tell you; if you would learn how to live do not ask the question, its answer is not in the question but in the answer, which is not in words, do not ask how to live, but instead proceed to do so.”
Marauders of Gor

„Nie pytaj kamieni i drzew jak żyć; nie są w stanie Ci powiedzieć; nie mają języków. Nie pytaj mędrca jak żyć, bo jeśli nawet będzie to wiedział, będzie też wiedział, że nie może Ci powiedzieć. Jeśli uczyłbyś się jak żyć, nie zadawaj tego pytania, bo odpowiedź nie jest w pytaniu, ale w odpowiedzi, której nie wyrazisz słowami. Nie pytaj jak żyć, ale zamiast tego zacznij działać i żyj.”



Te słowa niosą istotne przesłanie dla wszystkich tych, którzy rozpoczynają swoja przygodę z Gor i Gorean Lifestyle, jednak nie należy rozumieć ich literalnie wprost.
 Inaczej słowa te należy rozumieć w kontekście mieszkańców planety Gor, a nieco inaczej w stosunku do ludzi żyjących tu i teraz. Nie da się realizować drogi jaką wyznacza koncepcja Gorean, nie czytając, nie poznając, wreszcie nie ucząc się pewnych zasad i reguł. Bez wiedzy o tym, co leży u podstaw świata Gor nie da się przenieść sensu tej filozofii do naszego ziemskiego życia. Natomiast, zdecydowanie są wśród nas ludzie, którzy noszą idee Gor w sercu i umyśle, nawet nie zdając sobie z tego sprawy - pomimo, że nigdy nie przeczytali choćby linijki prozy Normana, doskonale wpasowują się w jego koncepcję. I moim zdaniem, taka właśnie droga jest najprostsza. Jest uczciwa i daje pełnię satysfakcji.

Żyjąc, tu i teraz, nigdy nie mogłam do końca pogodzić się z przemijaniem pewnych wartości, ze zmianą proporcji pomiędzy zasadami, które czynią nasze życie bogatszym i szlachetniejszym, na rzecz tych, które pozwalają wszystko ułatwiać i upraszczać. Jako dorosła, samodzielnie funkcjonująca osoba czułam niechęć do pewnych zachowań, które zaczynały funkcjonować jako ogólnie akceptowalne standardy. Zorientowałam się, że bycie idealistka i indywidualistką z własnymi zasadami oznacza bycie kimś egzotycznym. Wszystko wokół zaczęło być co prawda bardziej kolorowe, swobodne, ale też coraz bardziej plastikowe. Nie mówiąc już o tym, jak szybko zmienił się sposób myślenia o autorytetach czy elitach. Autorytety przestały liczyć się jako wzorce zachowań, a słowo”elita” straciło swój wyjątkowy charakter, na rzecz utożsamienia go z czymś negatywnym, co raczej wywyższa się niż wyróżnia, spośród masy jednakowości. Na szczęście wciąż miałam swój świat, do którego mogłam uciekać, i to nie tylko ten wewnętrzny. Okazuje się bowiem, że ludzi, którzy czują podobnie jak ja, jest wielu.
Czy wszyscy są Goreanami? Oczywiście, że nie.


Jest wiele różnorodnych koncepcji i dróg, których celem jest uratowanie jakiejś części naszego człowieczeństwa, w tym najbardziej naturalnym sensie. Żadna z nich nie jest lepsza, ani gorsza. Każda z nich powstała dlatego, że ktoś szukał swojej ścieżki, uciekając z tego marszu ku cywilizacji konsumpcyjnej, która aktualnie jest w pełnym rozkwicie. Gorean Lifestyle jest jedną z nich.

Gorean Lifestyle okazało się odpowiedzią na moje potrzeby i pragnienia. Jest rodzajem kotwicy, która nie pozwala mi utonąć w rzeczywistości, która przecież jest codziennością. Pozwala wierzyć, że wciąż jest w naszym życiu miejsce na kultywowanie wartości, takich jak honor, odpowiedzialność, oddanie drugiemu człowiekowi, pomoc, przyjaźń, ale też konsekwencja, determinacja, czasem nieustępliwość w zderzeniu z trudnościami.  Idea Gorean jest potwierdzeniem, że wolność to nie możliwość robienia tego, co chcemy, usprawiedliwiając nasze działania realizacją własnych celów w dążeniu do własnej satysfakcji, ale wolność to robienie tego, co nam wolno zrobić, by być szczęśliwym, pozostając w zgodzie z otoczeniem i samym sobą.


 "Nigdy nie byłem na łonie natury z przeświadczeniem, że to strata czasu.Nigdy.

To ulga. Jeśli chodzę po pustyni czy gdziekolwiek indziej,

każda sekunda jest wartościową chwilą"

 

 

 

Chciałabym dedykować pewne przesłanie wszystkim kobietkom odważnie zmagającym się z ziemskim życiem,
robiących dla siebie i swoich bliskich wszystko,
aby uczynić życie barwniejszym i pełniejszym...

 

Dla wszystkich bywających w Bibliotece
namiętnie zmysłowych, delikatnie wrażliwych
i entuzjastycznie oddanych
  Wiedźm, Czarownic, Diablic i Szpiegul 
od zoyki :)


"Dobrze jest żyć życiem, którego inni nie rozumieją."

 

Kogo gościmy

Odwiedza nas 15 gości oraz 0 użytkowników.


Copyright © 2013. All Rights Reserved.