gorean.pl

"Prywatna biblioteka skryby Jaeger'a Vatn"

Nasze statystyki

Odsłon artykułów:
433419

Historia (prawie) prawdziwa - cz. I

 

Historia (prawie) prawdziwa


Część Pierwsza


Siła przyciągania



Drżała. Nie mogła opanować tego drżenia, które krążyło po jej ciele zupełnie niekontrolowanie. Nie wiedziała, gdzie za chwile poczuje to przejmujące mrowienie, a po chwili dreszcz. Nie wiedziała też dlaczego tak reaguje... strach to czy ekscytacja?
„Co ma w sobie ten Mężczyzna?” zastanawiała się z lekką irytacją, chociaż znalezienie odpowiedzi na to pytanie było z góry skazane na niepowodzenie, bo przecież właściwie Go nie znała.
- To Gorean Master! - usłyszała o Nim – O bogatej wiedzy i ugruntowanej pozycji w świecie Gor. Cieszę się, że dołączył do nas, odwiedza i wprowadza atmosferę świata Gor. Budzi ogromny szacunek i respekt. Da wsparcie i pokaże kierunek rozwoju. - słuchała dalej tej opinii i tak... to wtedy po raz pierwszy poczuła ten dreszcz.

- Kim jesteś? - zapytał niespodziewanie któregoś dnia – widuje Cię tu dosyć często.
Tyle razy obiecywała sobie, że jeśli kiedykolwiek ją zagadnie będzie rozmawiała normalnie i swobodnie. Teraz z tych obietnic zostało wspomnienie i skupienie się na odpowiedzi na tak proste pytanie okazało się jak zdobycie K2 i to zimą ;)
- Jestem niewolnicą, Panie. Mam na imię Mira. W tym Domu jestem Gościem, ale bardzo lubię spędzać tu czas.
- To miłe... od dawna interesujesz się Gor?
- Nie, to zupełnie nowy temat w moim życiu. Bardzo elektryzujący i ciekawy....- powiedziała, zawieszając głos, jakby ugryzła się w język.
- Jak się domyślam, jest jakieś ale. - powiedział, drążąc jej wątpliwości.
- Taak... Czytam, wręcz pochłaniam informacje i …
- i... ?
- … im bardziej poznaje ten świat, tym mniej wierze, że ktokolwiek jest w stanie przenieść to na Ziemie.
Tu, nastała cisza, która z każdą kolejną chwila stawała się dość napięta i krepująca.
- Wybacz Panie moją bezpośredniość, ale to czasami wydaje się jak bajka, czysta fikcja.
- Umówmy się na coś Miro...
- Wszystko co Pan powie... - powiedziała cichym głosem.
- Umowny się ze masz moje "dożywotnie" upoważnienie na mówienie mi zawsze o wszelkich swoich wątpliwościach i odczuciach... Nie potrzebujesz już od tej pory pytać mnie o zgodę na to - ok? Nawet jeśli to będą zupełnie zdawało by się błahe sprawy, jeśli TY poczujesz ze chcesz się czymś podzielić to po prostu przyjdziesz i porozmawiamy – OK?
- Tak, Panie. Czułam, że mogę zgodzić się w ciemno. - dodała uśmiechając się figlarnie, co nie uszło Jego uwadze.
- Czasami trzeba po prostu porozmawiać z kimś … bardziej doświadczonym. - wyjaśnił z uśmiechem - Kto przeszedł już ten etap i ma swoje spostrzeżenia. W tej kwestii, funkcjonowanie w społeczności jest czymś nieocenionym. Teraz jednak, pozostawię cię jeszcze ze swoimi myślami, bo muszę już iść, ale wrócimy do tej rozmowy. - zakończył i odwrócił się, by odejść, ale zatrzymał się i rzucił w jej stronę – Wiesz, ciekawe jest to, że ja  również mam wrażenie, ze mógłbym się zgodzić w ciemno na każdą twoja prośbę . Wiem po prostu, ze o coś niewłaściwego nigdy nie poprosisz.
Była kompletnie zaskoczona swobodą tej rozmowy, naturalnością flirtu, który zainteresował ich sobą... wzajemnie.

Od czasu tej krótkiej, zdecydowanie ZA krótkiej rozmowy, w jej głowie rozpoczęły się istne gonitwy myśli. Na szczęście, jak obiecał, to uczynił i już wkrótce znowu mogli porozmawiać. Tym razem, poświęcił jej na tyle swojego czasu, że mogli przedyskutować te jej wątpliwości. Wniosek z tej rozmowy był jeden. Jeśli znajdujesz w idei Gorean Lifestyle to coś, co określa Ciebie, nie powinieneś tracić czasu na myślenie czy to się da zrobić, ale raczej … jak to zrobić. I jak zaprzeczyć słuszności tych słów?!
W tych rozmowach, jakby nie było o życiu, siłą rzeczy dowiadywała się o Nim coraz więcej. Nie czuła Jego wyższości nad sobą, nie czuła się w żaden sposób gorsza, nie doceniona. To głupie, ale... złapała się na tym, że poczuła się tym wręcz zawiedziona.
Ich rozmowy zamiast minut pochłaniały już godziny... bo przecież było tyle tematów, tyle mniej i bardziej ważnych spraw do omówienia. Coraz częściej uświadamiała sobie, że tęskni za Jego obecnością, za kolejnymi emocjami, które wywołał świat, który On otworzył przed nią tak szeroko. Pokazał jak Jego praca, relacje z ludźmi czy prozaiczna codzienność stały się pełniejsze, ale jednocześnie jak trudno utrzymać stały kierunek, kurs, z którego tak łatwo możemy zejść, spychani życiowymi trudnościami, czy wybieraniem ścieżek na skróty.
Z każda kolejna rozmową budowała w sobie wizerunek człowieka, któremu bliska była idea Gorean Lifestyle; który nie tylko czyta i kontempluje, ale po prostu żyje tak, aby każdy dzień był wart powtórzenia. Coraz wyraźniej czuła jak dobrze jest być blisko Niego, jak wspaniale poczuć jego pasje i fascynacje; jak łatwo zatracić się w Jego świecie i w Nim samym.

- Halo! Tu Ziemia! Mira, na boga, na jakiej planecie Ty jesteś?? Gdzie znikasz na całe godziny? - zapytała poirytowana Kalina. Jeszcze do niedawna spędzały ze sobą dużo czasu, mając wiele wspólnych spraw.
„No i co mam jej powiedzieć?” - zastanawiała się, odlatując w głąb swoich myśli.
- Hej! Jesteś tu? - tym razem Kalina chwyciła ja za ramię, jakby fizycznie chciała wyrwać ja z miejsca, do którego Mira odpływała.
- Jestem przecież.
- No, chwilowo może tak. Pytanie na jak długo?
- Nie bądź złośliwa. Mam ostatnio urwanie głowy.
- A może jednak zawrót głowy?? I przypadkiem jest płci męskiej??
- A uważasz, że jest coś bardziej godnego uwagi kobiety niż prawdziwy Mężczyzna? - zapytała z uśmiechem
No właśnie... Co sprawia, że mężczyzna pociąga kobietę? Pewnie odpowiedź nie jest jedna i słuszna, bo to zależy od potrzeb, pragnień kobiety. Też, od tego w jaki sposób, w kręgu jakich wartości została wychowana, a wreszcie... czego oczekuje od życia, w którym będzie jej, ów mężczyzna, towarzyszył. Jednak, są w tej kwestii pewne oczywistości. Każdej kobiecie imponuje mężczyzna, który w jakiejś dziedzinie swojego życia czuje się spełniony i osiąga sukces. To sprawia, że czuje się dowartościowany; że może emanować takim unikalnym rodzajem energii, w której cieple można poczuć się komfortowo i bezpiecznie, a jednocześnie ten ekscytujący fragment Jego życia nie pozwala się nudzić i jej.

- Pytałam Cię o coś! - znowu usłyszała poirytowany głos Kaliny. - Zaczynam się o Ciebie martwić.- dodała zupełnie poważnie, gdy Mira w końcu spojrzała jej w oczy.
- Spokojnie. Świat, do którego uciekam jest zupełnie bezpieczny.- powiedziała Mira z błogim uśmiechem, przytulając Kalinę.
- No, nie wiem. W dzisiejszych czasach... - szukała jakiegoś przekonywującego argumentu, który przemówił by do Miry skutecznie. - Oj sama wiesz. Jak na Ciebie patrzę to... a niby skąd ta pewność, że ten świat jest bezpieczny? - zapytała z zaciekawieniem.
Mira spojrzała jej głęboko w oczy i z rozbrajająca szczerością i spokojem odpowiedziała:
- Bo... nie istnieje. ;)

cdn.

"Chodź ze mną... Pokażę Ci rzeczy, których nie widziałaś,

nauczę Cie rzeczy, których nie znałaś i zabiorę Cię do miejsc, w których wcześniej nie byłaś."

 

Kogo gościmy

Odwiedza nas 29 gości oraz 0 użytkowników.


Copyright © 2013. All Rights Reserved.