gorean.pl

"Prywatna biblioteka skryby Jaeger'a Vatn"

Nasze statystyki

Odsłon artykułów:
433470

Osobliwości, odmienności, On-line'izmy

Odmienności Gor


Gorean Role-Play - Gorean Lifestyle



Istnieje wiele różnic pomiędzy Goreanami a ludźmi mieszkającymi na Ziemi. Niektóre z nich są subtelne, ale mają ogromne znaczenie. Większość z tych różnic może stanowić wskazówki dla osób chcących realizować się w Gorean Lifestyle, aby te relacje miały bardziej goreański charakter. Rzadziej dotyczą one w sposób zasadniczy sympatyków Gor skupionych wokół portali czy społeczności internetowych. Celem niniejszego artykułu jest wymienienie i wyjaśnienie niektórych z tych różnic, co tym samym przybliży czytelnikom charakter społeczności zamieszkującej planetę Gor i da lepsze wyobrażenie o tym, co znaczy być Goreaninem.
    Większość różnic pomiędzy ludźmi i Goreanami ma przede wszystkim charakter kulturowy. Wielu Gorean może wykazać się ziemskim pochodzeniem. Są oni bardziej sprawni fizycznie i odporniejsi psychicznie, jednak ich kondycja jest też uwarunkowana różnymi okolicznościami. Zasadnicze różnice są subtelne i mają charakter psychologiczny. Ziemianie są bardziej nieśmiali, niezdecydowani, sfrustrowani i częściej podatni na poczucie winy i lęku.
    Pierwszym słowem, jakiego uczy się dziecko na Ziemi, jest przeważnie słowo NIE, gdy tymczasem goreańskie dziecko w pierwszej kolejności nauczy się słowa TAK. Sytuacja taka odzwierciedla bardzo podstawowe różnice w filozofii Ziemi i Gor. Ludzkość opiera się na zaprzeczaniu przejawom ludzkiej natury. Gor opiera się na realizowaniu się. Goreanie z zadowoleniem przyjmują i akceptują swoje instynkty. Gor akceptuje również różnice biologiczne między kobietami i mężczyznami. Dominacja osobników płci męskiej jest zjawiskiem wszechobecnym w świecie ssaków i uniwersalnym w świecie ssaków naczelnych. Gor przyjmuje i realizuje tę koncepcję. Zgodnie z ziemskim prawem do równości dla wszystkich, teoria ta jest odrzucana.
    Moralność Gorean opiera się na nierówności, która czyni nas odmiennymi od siebie pod wieloma względami. To etyka mistrzów. Ukierunkowuje się ku potrzebie podboju i podejmowania wyzwań. Popiera honor, odwagę, niezłomność i wytrzymałość. Twierdząc, że wszyscy są równi, moralność ludzi na Ziemi jest tożsama z moralnością niewolników. Nadrzędnym celem Gorean jest uczynienie ludzi wolnymi i wspaniałymi.
    Goreanie, generalnie, postrzegają wiele rzeczy w o wiele bardziej intensywny i osobisty sposób niż mieszkańcy Ziemi. Zasadniczo Ziemianie widzą swój świat jako martwy, przedmiotowy, natomiast Goreanie dostrzegają dynamikę i żywotność swojego świata. Przywiązują wagę do swojego otoczenia i dbają o środowisko naturalne. Kochają przyrodę i krajobrazy, a także wykazują się wiedzą ze znajomości fauny i flory Gor. Według Gorean, pożary lasów to wielka katastrofa. Ktoś, kto wywołuje taki pożar, jest ścigany i karany spaleniem żywcem.
    Rasa nie jest dla Gorean szczególnie ważną kwestią, być może ze względu na mieszaninę ludzi zamieszkujących Gor. Na tej planecie występuje wiele różnych ras i żadna z nich nie jest postrzegana jako gorsza od jakiejkolwiek innej. Natomiast język, miasto i kasty są na tyle ważne dla Gorean, że dopuszczają możliwość dyskryminacji. Zarówno wyższe kasty pogardzają niższymi, jak i jedne miasta innymi. Ci, którzy władają językiem goreańskim, pogardzają tymi barbarzyńcami, którzy w ich języku nie mówią.
    W języku Gorean nie ma słowa KRAJ w rozumieniu naród. Oni identyfikują się raczej z państwami-miastami i terytoriami, które kontrolują. Pojęcie stałej i nienaruszalnej granicy nie funkcjonuje na Gor. Każde z miast jest zazwyczaj otoczone rozległymi, niezamieszkanymi terenami.
    Tempo życia w typowym mieście Gor nie jest szybkie. Czasami, kiedy pogoda jest piękna, Goreanie zamykają swoje interesy i udają się w różne miejsca, skąd mogą obserwować przyrodę. Życie nie toczy się tak szaleńczym tempem jak na Ziemi. Goreanie bardzo rzadko spieszą się gdziekolwiek.
    Sztuka na Gor jest traktowana z dużą atencją. Uważa się ją za poszerzenie obywatelskiego życia. Wielu goreańskich artystów nie podpisuje się pod swoimi dziełami i wytworami, wychodząc z założenia, że to sztuka jest ważna, a nie twórca. Artyści są wdzięczni, że mają możliwość tworzenia dzieł sztuki. Goreanie kochają wszelkie przejawy piękną, a ich piosenki i różne formy sztuki są pochwałą piękna w jego różnych postaciach.
    Goreanie są bardzo towarzyscy, czerpią radość z udziału w spotkaniach towarzyskich i lubują się w wydawaniu przyjęć. W czasie niektórych imprez nawet niewolnicy zmieniają swoje codzienne stroje i biżuterię na bardziej odświętne, aby dostosować je do okazji. Goreanie bardzo często uczestniczą w takich wydarzeniach jak spektakle, koncerty czy walki na arenie.
    Goreanie przywiązują ogromną wagę do swojego stroju i są dumni ze swojego wyglądu. Większość ubrań jest raczej prosta i luźna, o lejącej linii kroju. W strojach Wolnych Ludzi nie używa się guzików – są one zastępowane przez brosze i spinki.
    Honor dla mieszkańców Gor jest ważny w sposób, w jaki ludzie na Ziemi nie są w stanie go pojąć. Na przykład, dla ludzi na Ziemi naturalnym jest wchodzenie w konflikty zbrojne, których przedmiotem jest walka o dobra materialne czy pieniądze. Goreanin natomiast przy użyciu stali rozstrzyga częściej sprawy honoru niż kwestie materialne. Istnieje na to proste wyjaśnienie – dla Gorean honor jest ważniejszy niż pieniądze.
    Goreanie są związani tradycją. Postępują często według ustalonych zwyczajów i tradycyjnie przyjętych sposobów. Nie są oni zbyt skłonni do przyjmowania innowacji i zmian.
    Mężczyźni na Gor mają prawo do wyrażania uczuć i emocji bez poczucia wstydu. Nie jest uważane za niemęskie, kiedy mężczyzna płacze. Nawet wojownicy mają prawo do takiego wyrażania emocji. Nie bój się płakać, jeśli okoliczności tego wymagają.
    Goreanie cenili ludzi posiadających fachowe kwalifikacje, dlatego ich wrogowie, którzy posiadali takie szczególne umiejętności, byli traktowani z dużym szacunkiem.
    Goreanie nie zaliczają się do ludzi głupich. Trudno jest ich oszukać więcej niż jeden raz. Cechuje ich także doskonała zdolność do zapamiętywania. Mają poczucie wartości historii i wyciągają z niej wnioski, ucząc się na własnych błędach.
    Wielu Gorean dojrzewa dość wcześnie.
    Targowanie się jest regułą na targowiskach i w sklepach.
    Goreanie rzadko dobywają miecza, o ile nie istnieje konieczność, by go użyć. Nie należą do tych, którzy lubią się przechwalać.
    Na Gor istnieje usankcjonowany przez prawo związek Wolnych: Kobiety i Mężczyzny nazywany Związkiem Wolnych (Free Companionship). Różni się on jednak zasadniczo od ziemskich małżeństw. Związek taki trwa rok i każdorazowo po upływie tego czasu musi być odnowiony przed upływem XX Ahn w dniu rocznicy. Wolne Kobiety wchodzące w taki związek nie zmieniają swoich nazwisk, ale mogą zmienić przynależność do kasty (na kastę jej towarzysza). Związek opiera się na umowie, której treść zawiera ustalenia obu stron.
    Krzesła w świecie Gor mają specyficzne znaczenie i nie spotyka się ich zbyt często w prywatnych domach. Mebel ten jest zarezerwowany dla osób piastujących stanowiska urzędnicze, takie jak administratorzy czy sędziowie. Generalnie krzesła uważa się za niewygodne. Mężczyźni na Gor zwykle siadają ze skrzyżowanymi nogami, a kobiety klęczą, przysiadając na piętach.
    Większość goreańskich grobów nie jest oznaczona, ponieważ Goreanie nie przywiązują wagi do takich rzeczy. Uważają, że pamięć czynów człowieka jest tym, co po nim pozostaje. Bez względu na to, jak nieistotne było jego życie, każdy staje się częścią historii. Pogrzeby są bardzo ciche, ponieważ według Gorean w takiej chwili nadmiar słów nie jest wskazany. Mogą one raczej ranić, niż pomagać. W takich okolicznościach ważne są tylko: cisza, pamięć i ogień. Wielu Gorean o wysokiej pozycji społecznej jest poddawanych kremacji, a następnie ich prochy umieszczane są w urnach. Prochy spalonych Tarnsmanów mogą być rozrzucone z grzbietu tarnów nad miastem Thassa.
    Analfabetyzm jest powszechnym zjawiskiem na Gor i nie jest uważany za oznakę głupoty. Umiejętność pisania i czytania zwykle jest przekazywana w obrębie poszczególnych kast. To przedstawiciele niższych kast najczęściej nie potrafią czytać. Wielu wśród Wojowników również jest analfabetami lub udają, że nimi są.
    Na Gor istnieje tzw. dualizm wiedzy, co polega na tym, że przedstawiciele niższych kast nie są dopuszczani do tej samej wiedzy, jaką posiadają członkowie kast wyższych. Ci pierwsi posiadają tzw. Wiedzę Pierwszą (First Knowledge), która jest reglamentowana przez kasty wyższe, a co za tym idzie – są oni karmieni kłamstwami, np. przedstawiciele niższych kast wierzą, że planeta Gor jest płaska i nie wiedzą nic o istnieniu Ziemi (za rozpowszechnianie takich wieści publicznie można trafić przez Trybunał Kapłański (Initiates High Court). Przedstawiciele wyższych kast mają tzw. Wiedzę Drugą (Second Knowledge), która jest bardziej złożona i składa się z wielu prawd, a co więcej – wciąż rozwija się, co sprawia, że nie jest zamknięta. Istnieje jednak ograniczenie w posiadanej wiedzy również i dla tych, którzy przynależą do kast wyższych. Dotyczy to poznania prawdziwej natury Priest Kings i Kurii. Tym samym, można wyróżnić Wiedzę Trzecią, dostępną tylko Kapłanom (Initiates).
    Wielu Gorean ma doskonałą pamięć. Poeci, skaldowie i inni przedstawiciele goreańskiej kultury zapamiętują ogromną liczbę opowiadań, wierszy i piosenek. W związku z tym, że wielu Gorean to analfabeci, muszą polegać na swojej pamięci w wielu sprawach.
    Kaissa, goreańska odmiana gry w szachy, jest bardzo popularna. Grają w nią niemal wszyscy obywatele płci męskiej, bez względu na kastę. Istnieje wiele klubów skupiających amatorów tej gry, a także organizowane są konkursy dla chętnych do podjęcia rywalizacji.
    Goreanie dość niechętnie ujawniali swoje imiona, szczególnie w piśmie. Przedstawiciele niższych kast mają imię, którego używają w relacjach z innymi oraz to prawdziwe imię. Często to prawdziwe imię było znane tylko najbliższym krewnym. Sytuacja taka była skutkiem specyficznej podatności Gorean na uleganie teoriom spiskowym, obawy przed szpiegostwem oraz podejrzliwości co do intencji wrogo nastawionych mieszkańców innych miast. Dodatkowo, przedstawiciele niższych kast wierzyli, że znajomość prawdziwego imienia może być później wykorzystywana podczas stosowania praktyk magicznych i czarów Większość Gorean używa formuły przedstawiania się, w której po ich imieniu następuje nazwa miasta.
    Mieszkańcy Gor, w szczególności przedstawiciele niższych kast, ale też niektórzy z kast wyższych, są przesądni. Wierzą, na przykład, że niektórzy ludzie potrafią czytać w myślach. Wierzą też w magię i opowiadają legendy o czarodziejach z odległej krainy Anango.
    Generalnie, Goreanie lubią dzieci i nie stwarzają sytuacji, w których dzieci byłyby narażone na krzywdzące zachowanie. Nawet dzieci niewolników mają wiele swobody i rzadko są wykorzystywane, aż do osiągnięcia dorosłości.
    Istnieje na Gor preparat, swoiste serum długowieczności (stabilization serums), który przedłuża życie i dodaje witalności. Został on opracowany około pięć wieków temu przez Kastę Medyków. Z relacji o historii Gor wynika, że żaden z jego mieszkańców – z wyjątkiem Priest Kings – nie ma więcej niż około 500 lat. Efektem tego preparatu jest stopniowe, ale trwałe przekształcanie się struktur genetycznych odpowiedzialnych za długowieczność Gorean i ich odporność na choroby. Prawo do przyjmowania tej substancji mieli zarówno Wolni, jak i niewolnicy.

Online-izmy ;)

Trzeba powiedzieć i jasno to sobie uzmysłowić, że mimo iż Gorean Role-Play i wszelkie inne formy wirtualnego Gor jak i Gorean Lifestyle są oparte na serii książek napisanych przez J. Normana, to nie wszystko o codzienności na Gor w tych książkach zostało zawarte. Pewna liczba zapożyczeń musi być więc stosowana logicznie i z rozwagą. Również interpretacje w sytuacjach prawdziwego życia, jakie występują w Gorean Lifestyle, a które zostały oparte na Kronikach, muszą z konieczności czasami dokonać pewnego „rozciągnięcia” wiedzy o Gor pochodzącej li tylko z książek. Niektóre praktyczne względy nakazują nawet postępowanie wbrew zasadom Gor, na przykład: "działanie" patrzenia w kierunku Mistrza czy Mistrzyni, gdy: "…opuszcza swe orzechowe oczy do stóp Mistrza XXX" przed pozdrowieniem go jako niewolnica, jest absolutnie dopuszczalne, choć stoi w sprzeczności z zawartym w księgach zaleceniem by nie używać imion Wolnych Osób. Niezastosowanie w tym w przypadku (w sytuacji realnej, w ??Internecie) zdrowego rozsądku, może prowadzić do sytuacji, której rezultaty mogłyby być trochę niespoodziewane i mylące. Jeśli w pokoju jest dziewięć Osób Wolnych, to musi istnieć jakieś wskazanie, do kogo słowa są kierowane, itd.

Nie należy jednak z tymi "rozciągnięciami” przesadzać – poniżej przedstawiam zebraną z różnych źródeł i własnego doświadczenia listę rozszerzeń czy uogólnień, które nie znajdują żadnego potwierdzenia w Kronikach, a na stałe weszły do kanonu wirtualnego Gor czy zachowań w Gorean Lifestyle. Nawet jeśli się do nich stosujemy – dobrze wiedzieć, że nie mają one żadnego osadzenia w Kronikach Gor.

 Agrimony (rzepik) – nie ma wzmianki o jego antyalergicznych właściwościach w żadnej z Kronik.
Anty-serum na ukąszenia sleenów – nic takiego w Kronikach nie występuje. Co więcej, nic nie wskazuje na to, by ukąszenia sleenow były skażone jakąś toksyną – sleeny po prostu nie były jadowite.
“Posługa Zabójców” (Assasin Serves) – Zabójcy oferowali swoje usługi na zwykłych zasadach – jak każdy Wolny rzemieślnik w Gor. „Specjalne usługi Zabójców” są mitem powstałym na Ziemi (głównie w wirtualnym Gor on-line, np. IRC).
Zabójcy nie posiadali swoich niewolnic – żaden z fragmentów Kronik nie wskazuje, by taki pogląd był uzasadniony.
Ceremonia picia herbaty Bazi – na Gor herbata po prostu pochodzi z okolic Bazi – wiele osób mylnie łączy to ze wschodnią sztuką podawania i picia tego napoju.
Błaganie o litość – często słyszy się, że niewolnica miała jedynie prawo błagać o miłosierdzie. Nie wydaje się to uzasadnionym i nie znajduje żadnego uzasadnienia w Kronikach. Niewolnica może błagać o wiele rzeczy: o miłosierdzie, wybaczenie, zmianę decyzji. Natomiast nie jest to żadne prawo. Niewolnice nie mają żadnych praw.
"Forgive me, Mistress," I begged. "Did you lie?" she asked. "Yes, Mistress," I said. "I lied! I lied! Forgive me, Mistress. Please, forgive me!" (Fighting Slave of Gor)
“Wybacz mi, Pani” – błagałam. Spytała: “Skłamałaś?” „Tak, Pani – skłamałam! Skłamałam! Wybacz mi, Pani. Proszę, wybacz mi!” (Walczący niewolnik Gor)

"Do you bargain?" I asked. "No, Master," she cried. "No, Master! Forgive me, Master! Please forgive me, Master!" (Fighting Slave of Gor)
“Targowałaś się?” spytałem. “Nie, Panie! Wybacz mi, Panie! Proszę, wybacz mi, Panie! (Walczący niewolnik Gor)

Czarny pieprz – nie ma o nim wzmianki w Kronikach.
Blackwyne – niepoprawna forma od Black Wine – napoju podobnego do kawy, drogiego i ekskluzywnego, dostępnego raczej w dość zamożnych domach lub tawernach bogatych miast. Uwaga: Black Wine to NIE JEST wino. To napój bardziej podobny do kawy.
“Thentis does not trade the beans for black wine. I have heard of a cup of black wine in Ar, some years ago, selling for a silver eighty piece. Even in Thentis black wine is used commonly only in High Caste homes.” (Assasin of Gor)
“Miasto Thentis nie handluje ziarnami black wine. Kilka lat temu słyszałem o kubku zawierającym 80 ziaren sprzedanym w Ar za jedną srebrną monetę.” (Assasin of Gor)

“I grinned, and washed down the eggs with a swig of hot black wine, prepared from the beans grown upon the slopes of the Thentis mountains. This black wine is quite expensive. Men have been slain on Gor for attempting to smuggle the beans out of the Thentian territories.” (Beasts of Gor)
"Uśmiechnąłem się, popijając jajka łykiem gorącego czarnej napoju wytwarzanego z ziaren uprawianych na zboczach gór Thentis. Ten czarny napój jest dość drogi. Na Gor, za próbę przemytu ziaren z terytoriów Thentian sprawcy zostali zabici." (Beasts of Gor)

*** Dygresja – Anegdota ***

O Gor naprawdę dobrze jest nieco wiedzieć, choćby po to, by się nie kompromitować. Nie zapomnę, jak na jednym z polskich czatow byłem świadkiem takiej oto mniej więcej rozmowy dwóch Goream (cytuję z pamięci, ale dość wiernie – proszę mi wybaczyć sformułowania):

– Tal Xxxx! Jak było wczoraj?

– Tal Yyyy! Ale była impreza...  wszyscy nawaliliśmy się Black Wine... Kaca leczę do dziś...


***

Niebieska trawa – nie ma takiego czegoś w Kronikach.
Celane melon – często wymieniany na różnych czatach jako goreański owoc podobny od melona. Nie ma o nim żadnej wzmianki w Kronikach.
Chłodziarki, lodówki, zamrażarki – nie ma o nich żadnej wzmianki w Kronikach. W tekstach jest wiele rozlicznych odniesień, ale do kuchni ogólnie. Jedynie w najbogatszych domach stosowano pomieszczenia (lub naczynia) schładzane lodem.

"My house, incidentally, like most Gorean houses, had no ice chest. There is little cold storage on Gor. Generally food is preserved by being dried or salted. Some cold storage, of course, does exist. Ice is cut from ponds in the winter, and then stored in ice houses, under sawdust. One may go to the icehouses for it, or have it delivered in ice wagons. Most Goreans, of course, cannot afford the luxury of ice in the summer." (Guardsman of Gor)

Cho – napój podobny do czekolady lub kakao z dodatkiem alkoholu – nie ma wzmianki o takim napoju w Gor, ale nie ma też żadnych dowodów na to, że nie mógłby być serwowany ;).
Cloak/Coverage – często używane na czatach komendy do pozycji podobnej do pozycji blanket, po których niewolnica ma pozostawać cicho tak długo, jak jest przykryta. W Kronikach nie ma śladu takiej komendy ani pozycji.
Założenie obroży – często nadużywany, a w niektórych środowiskach podniesiony do zupełnie rytualnego poziomu obyczaj, niemający swego odpowiednika na Gor. Założenie obroży było czynnością stricte techniczną... (często, szczegilnie w przypadku niewolnic przeznaczonych do pracy -  odbywało się u kowala). Znaczenie obyczajowe i ceremonialne miał Akt Poddania (Act of Submission) albo Zniewolenie (Enslavement). Obroża była jedynie zewnętrznym atrybutem, mającym pokazać, do kogo niewolnica teraz należy. Podobnie mitem jest "niezdejmowalność obroży" - przeciwnie... obroże niewolnic, szczgólnie tych bliskich Panu i w cywilizowanych obszarach Gor cze3sto byly np. w alkowie zdejmowane.
Councils – spotkania plenarne, w których braliby udział członkowie kast niższych i kast wyższych, na Gor nie miały miejsca. Odbywały się natomiast High Councils, ograniczone do członków Kast Wyższych.
Masturbacja w tańcu – niewolnice nie pocierały palcami swych łechtaczek ani nie wprowadzały palców do pochwy w celu zaspokojenia się w tańcu. To nie taniec, to masturbacja. Takie zachowanie przed lub wobec Kobiety Wolnej jest lekceważące i obraźliwe.
Psy – na Gor nie było psów.
Walki – nie było żadnych zasad prowadzenia wojen, najazdów, rajdów itp., zwyciężał silniejszy.
Fish paga – nie ma w kronikach żadnej wzmianki o alkoholu produkowanym z ryb.

Wolni Mężczyźni nie używają koszy podczas lotów Tarnami – nieprawda.

"I swung myself into the basket, which I shared with two men-at-arms. Cernus and Ho-Tu rode together in another basket. The tarn basket may or may not have guidance attachments, permitting the tarn to be controlled from the basket." (Assasin of Gor)
"Odwróciłem się do kosza, który dzieliłem z dwoma towarzyszami broni. Cernus i Ho-Tu jeździli razem w innym koszu. Kosz podczepiony do Tarna może mieć lub nie mieć dodatkowego wyposażenia pozwalającego sterować Tarnem z kosza.” (Assasin of Gor)

Wolne Kobiety nie mogły latać Tarnami – to nieprawda, w świetle następującego cytatu z Kronik:
"The two guardsmen were fixing a carrying basket to the harness of a large brown-plumaged tarn. The reins of the tarn were fixed to a ring in the front of the basket. Inside the basket was a woman whose carriage and figure I knew to be that of Dorna the Proud, though she now wore only a simple silver mask of Tharna". (Outlaw of Gor)
"Dwaj strażnicy mocowali kosz nośny do uprzęży dużego, brązowo upierzonego Tarna. Wodze Tarna zostały sprowadzone do pierścienia w przedniej części kosza. Wewnątrz kosza znajdowała się kobieta, której postać i sposób noszenia się znałem. To była Dorna the Proud, choć teraz miała na sobie tylko prostą srebrną maskę Tharna." (Outlaw of Gor)

Woale Wolnych Kobiet – nie wszystkie Wolne Kobiety nosiły woale.

"In the northern villages, and in the forest towns, and northward on the coast the woman do not veil themselves, as is common in the cities to the south." (Marauders of Gor)
"W północnych wsiach, w miastach leśnych, a na północ od wybrzeża kobieta nie zasłania się, jak to zwykle w miastach na południu." (Marauders of Gor)

Zielony proszek ziołowy – nie ma o nim wzmianki w Kronikach – to wymysł on-line.
Greetings – niewolnicy nie pozdrawiali w sposób formalny Wolnych i innych niewolnych podczas wchodzenia do pomieszczenia. Podobnie nawet Wolni nie pozdrawiali wszystkich przy wejściu. To typowy „czatowy” obyczaj.
Uzdrawiający proszek czy maść – nie istniały na Gor. Wspomniana w Kronikach ‘Maść Priest-Kings’ miała raczej znaczenie mentalne i chroniła ranę w sposób mechaniczny oraz kryła ją przed oczami postronnych. Działanie lecznicze miały specyfiki podawane pod nią.
Ziołowa herbata lecznicza – nie ma takiego czegoś w Kronikach.
Homestone – prawidłowa forma Home Stone (dwa słowa).

"Gor,' he said, 'is the name of this world. In all the languages of this planet, the word means Home Stone.' He paused, noting my lack of comprehension. 'Home Stone,' he repeated. 'Simply that." (Tarnsman of Gor)
“Gor – powiedział – to nazwa tego Świata. We wszystkich językach tej planety to słowo oznacza jedno – Home Stone. – Urwał, zauważając, mój brak zrozumienia – Home Stone – powtórzył – tak po prostu...” (Tarnsman of Gor)

Konie – nie występowały na Gor. Goreanie do jazdy wierzchem uzywami thalarionów ( gady) lub Tarnów - ptaki.
Ka-la-na w srebrnym pucharze – NIE była trująca i nie wchodziła w interakcje z naczyniem – była podawana w srebrnych naczyniach.
"I do not wish to come home with you now," she said lightly, a bit of Ka-la-na spilling from the silver goblet she held." (Rogue of Gor)
"Nie chcę teraz wracać z tobą do domu" – powiedziała delikatnie, trochę Ka-la-na wyciekło ze srebrnego kielicha, który trzymała". (Rogue of Gor)
Grzana Ka-la-na –  w Kronikach nie występuje.
Kanda – w Kronikach nie jest używana w żadnym medycznym zastosowaniu. Korzenia jej używano w księgach jako trucizny, a liście były żute podobnie jak liście koki, dając efekt pobudzający i uzależniający jak narkotyki.
Pozycja Karta – nie ma takiej pozycji wyspecyfikowanej w Kronikach, jakkolwiek pozycja Prostrate, która jest wspomniana, jest do niej bardzo podobna.
Ko-lar – prawidłowa wymowa słowa collar – obroża.
"Collar! – I said. Eta frowned. Ko-lar – she repeated, again indicating the neck band of steel fashioned on her throat. "Ko-lar," I said, carefully following her pronunciation. Eta accepted this." (Slave Girl of Gor)
"Collar! – powiedziałem. Eta zmarszczyła brwi. Ko-lar – powtórzyła, ponownie wskazując stalową obrożę opasującą jej kark. Ko-lar – powiedziałem, uważnie naśladując jej wymowę. To zaakceptowała." (Slave Girl of Gor)

Tłuszcz Kur – w Kronikach nie ma żadnej wzmianki o jego medycznych właściwościach.
Larl oswojony – w nawiązaniu do Kronik należy stwierdzić, że Larl był zwierzęciem nienadającym się do tresury i niepoddającym się oswajaniu.

"In spite of my hatred of Priest-Kings I could not help but admire them. None of the men below the mountains, the mortals, had ever succeeded in taming a larl. Even larl cubs when found and raised by men would, on reaching their majority, on some night, in a sudden burst of atavistic fury slay their masters and under the three hurtling moons of Gor lope from the dwellings of men, driven by what instincts I know not, to seek the mountains where they were born." (Priest Kings of Gor)
"Mimo mojej nienawiści do Priest-Kings, nie mogłem pomóc, ale podziwiałem je. Żadnemu człowiekowi w górach poniżej, żadnemu śmiertelnikowi, nigdy nie udało się oswojenie Larla. Nawet młode znalezione i wychowane przez ludzi Larle po osiągnięciu dojrzałości, którejś nocy – w nagłym przypływie jakiejś atawistycznej furii zabijają swoich panów i wiedzione światłem trzech księżyców Gor uciekają z sadyb ludzkich. Prowadzone przez nieznany instynkt, wędrują w poszukiwaniu gór, gdzie się urodziły." (Priest-Kings of Gor)

LifeMate – Towarzysz Życia – żadnej wzmianki w Kronikach. Jest wzmianka o towarzyszu, ale z wyjątkiem Port Kar odnosi się to wyraźnie do Free Companionship – Związku Wolnych.
"Port Kar does not recognize the Free Companionship, but there are free women in the city, who are known simply as the women of their men." (Raiders of Gor)
"Port Kar nie uznawał małżeństwa, ale były tam Kobiety Wolne znane po prostu jako kobiety swoich mężczyzn". (Raiders of Gor)

Marigold Oil – nie ma żadnej wzmianki w książkach.
Mead – Miód Pitny – nie był serwowany na zimno, bowiem wtedy krystalizuje się. Jeśli był zamówiony specjalnie zimny, podawano go z łyżeczką.
Mistress – tytuł zarezerwowany wyłącznie dla Wolnych Kobiet – nieprawda. Był również używany w niektórych miastach przez niewolnice w stosunku do Pierwszej Niewolnicy Domu lub Kennelu. Był on również używany w stosunku do branek – aż do momentu formalnego zniewolenia. Pantery także tytułowały się  Mistress.
"Indeed, if there is a large number of slaves, there are sometimes hierarchies of 'first girls,' lower-level first girls reporting to higher level first girls, and so on. The lower-level slaves will commonly address their first girl as 'Mistress'." (Magicians of Gor)
"Rzeczywiście, jeśli jest duża liczba niewolników, tworzone są czasami hierarchie 'Pierwszych Niewolnic'. Pierwsze niewolnice niższego szczebla podlegają tym na wyższym poziomie, i tak dalej. Niewolnica niższego szczebla będzie powszechnie tytułować Pierwszą Niewolnicę jako 'Mistress'." (Magicians of Gor)

Kolczykowanie – jedynymi częściami ciała, w których w Kronikach niewolnice nosiły kolczyki, były uszy i nos. Nie ma żadnej wzmianki o wargach, sutkach ani żadnych innych częściach ciała (intymnych bądź nie).
Priest-Kings – nie wszyscy czcili Priest-Kings, a nawet niektórzy powątpiewali w ich istnienie, a conajmniej w ich boskość...

"Kamchak smiled. 'We are pleased to be of service to Priest-Kings,' he said, 'but remember that we reverence only the sky'. 'And courage', added Harold, 'and such things'." (Nomads of Gor)
"Kamchak uśmiechnął się: – Jesteśmy zadowoleni, że służymy Priest-Kings – powiedział – ale pamiętaj, że czcimy tylko niebo… I odwagę – dodał Harold – i takie rzeczy.” (Nomads of Gor)

"Standing on the broken fragments of the circle, Ivar Forkbeard cried out, his ax lifted, and his left hand, too, 'Praise be to Odin!' And then, throwing his ax to his left shoulder, holding it there by his left hand he turned and faced the Sardar, and lifted his fist, clenched. It was not only a sign of defiance to Priest-Kings, but the fist, the sign of the hammer. It was the sign of Thor."   (Marauders of Gor)
"Stojąc na połamanych fragmentach okręgu, Ivar Widłobrody, wznosząc topór i lewą rękę, zawołał 'Chwała Odynowi!' A potem, przerzucając swój topór na lewe ramię, odwrócił się i stanął przed Sardar. Uniósł lewą rękę w zaciśniętą pięść... Był to nie tylko znak buntu przeciw Priest-Kings, ale pięść, znak młota. To był znak Thora". (Marauders z Gor)

Protection Collars – nie ma czegoś takiego w Kronikach – to przyszło z BDSM.
Rask – słowo często używane na czatach jako określenie... pupy. W książkach nigdy nie występuje w takim znaczeniu, a Rask of Treve to imię wojownika i nie budzi ono żadnych skojarzeń z tylną częścią ciała.

"The Terrible Rask of Treve, one of the most dreaded warriors on all Gor.” (Captive of Gor)
"Straszny Rask z Treve, jeden z najbardziej przerażających wojowników Gor". (Captive of Gor)

Czerwony cukier (Red Sugar) – w Kronikach wspomniano tylko o dwóch kolorach cukru: białym i żółtym. Cztery rodzaje cukru są tam wymienione, ale nie ma wzmianki o kolorach pozostałych.
"Lola now returned to the small table and, kneeling, head down, served us our dessert, slices of tospit, sprinkled with four Gorean sugars." (Rogue of Gor)
"Lola wróciła do stolika i, klęcząc ze spuszczoną głową, serwowała nam nasz deser – plastry tospit, posypane czterema rodzajami goreańskiego cukru." (Rogue z Gor)

Redfruit – nie ma w Kronikach takiego owocu. Wymieniono kilka owoców o barwie czerwonej, jak larma, owoce ka-la-na czy jagody ramberry.
"A guard was with us, and we were charged with filling our leather buckets with ram-berries, a small, reddish fruit with edible seeds, not unlike tiny plums, save for the many small seeds." (Captive of Gor)
"Strażnik był z nami, a my zostaliśmy oskarżeni o wypełnienie naszych skórzanych wiader owocami ramberry – małych, czerwonawych jagód, podobnych do maleńkich śliwek, jeśli nie liczyć małych jadalnych nasion zamiast pestek." (Captive of Gor)
 

"I went to his locker near the mat and got out his Ka-la-na flask, taking a long draught myself and then shoving it into his hands. He drained the flask in one drink and wiped his hand across his beard, stained with the red juice of the fermented drink." (Tarnsman of Gor)
"Poszedłem do jego szafki w pobliżu maty i wyjąłem butelkę Ka-la-na, biorąc łyk sobie i wtykając ją w jego ręce. Wychylił butlę jednym haustem i otarł dłonią brodę, poplamioną czerwonym  sfermentowanym napojem." (Tarnsman of Gor)

Prawo do żądania seksualnych usług cudzej niewolnicy – często na goreańskich czatach online panuje przekonanie, że każdy Wolny miał prawo żądania seksualnych usług cudzej niewolnicy, w Kronikach zawsze jednak znajdujemy odniesienie do zasad Właściciela i było to uzależnione od Jego zgody.

"I heard the miserable cries of two girls. A man was coming from the cook shack, where Thimble and Thistle had hidden themselves. He now dragged them before us, bent over, a hand in the hair of each. 'What have we here!' cried a man cheerfully. 'Slaves!' cried others.
'Hold,' said I. 'We are honest men, and are not thieves. Release them.' The man loosed the hair of the girls. Swiftly they knelt, frightened.
'These girls,' said I, 'belong to Imnak.' 'He is a red hunter,' said a man. 'He is one with us,' I said. There was an angry cry. I drew my blade.
'None may use them without his permission,' I said. 'I shall maintain discipline, if need be, my comrades, by the blade'." (Beasts of Gor)
"Usłyszałem nieszczęsne krzyki dwóch dziewczyn. Ktoś nadszedł z kuchennego kąta, gdzie ukryły się Timble i Thistle. Teraz wyciągnął je przed nas, pochylił się, wsunął dłoń w ich włosy.
– Co my tu mamy? – krzyknął mężczyzna wesoło.
– Niewolnice! – zawołał inny.
– Stać! – rzekłem. – Jesteśmy uczciwi i nie jesteśmy złodziejami. Zwolnić je!
Człowiek uwolnił włosy dziewczyn. Szybko uklękły przestraszone.
– Te dziewczyny należą do Imnaka. To Red Hunter – powiedział mężczyzna.
– On jest jednym z nas – powiedziałem. Usłyszałem wściekły okrzyk. Wyciągnąłem nóż: - Żaden nie może z nich korzystać bez jego zgody – powiedziałem. – Będę utrzymywać dyscyplinę w razie potrzeby, moi towarzysze, również używając ostrza." (Beasts of Gor)

Niewolnice nigdy nie walczyły na arenach – walczyły.
Slave wine – nie było konieczności przyjmowania go co miesiąc.

"A bitter root, which can either be made into a liquid contraceptive, or chewed, for the same result. The effect of the sip root, in most women is effective for three or four months. In the concentrated state, as in slave wine, developed by the caste of Physicians, the effect is almost indefinite, usually requiring a releaser for it remission, usually administered, to a slave, in what is called the breeding wine, or the second wine."   (Blood Brothers of Gor)
"Gorzkie korzenie, które mogą być zażywane postaci płynnego eliklsiru, jako coś w rodzaju środka antykoncepcyjnego lub do żucia, dla uzyskania tego samego rezultatu. Efekt żucia korzenia u większości kobiet występuje przez trzy lub cztery miesiące. W stanie stężonym, jak w opracowanym przez Kastę Medyków Slave Wine, efekt jest niemal nieograniczony. Zwykle w celu przywrócenia płodności wymaga podania innej mikstury, zwanej Winem Płodności lub Drugim Winem." (Blood Brothers of Gor)

Niewolnice musiały błagać trzykrotnie o możliwość opuszczenia pokoju – w Kronikach niewolnice wcale nie prosiły o możliwość opuszczenia pokoju, po prostu udawały się do swoich obowiązków – CHYBA ŻE ZOSTAŁY ZATRZYMANE.
Niewolnice klęczały przy wejściach, błagając o pozwolenie wejścia – nieprawda. Żaden niewolnik tak nie robił. Niewolnicy wchodzili i wychodzili swobodnie, oferując swoją służbę lub udając się do swoich prac.
Kryształy cukru – nigdzie w Kronikach niewspomniane, często pojawiają się na czatach online jako substancja słodząca do herbaty czy Black Wine.
Służba – nie było określonej liczby kroków w czasie usługiwania Wolnym, niewolnice też nie pytały o pozwolenie na zbliżenie się i zaoferowanir swych usług – po prostu je oferowały.
Noże – nie było zasad zabraniających niewolnicom używania w kuchni noży ani stosowania ich przy pracach zleconych przez Wolnych. Natomiast rzeczywiscie – za samowolne choćby dotknięcie broni groziła kara obcięcia rąk lub nawet wbicia na pal.
Próbowanie napojów – nie ma żadnych odniesień w Kronikach wskazujących, by niewolnicy próbowali napojów Wolnych z obawy przed trucizną – nie ma nigdzie takiej sceny.
Seksualne wykorzystanie – niektóre profile osób z wirtualnych stron Gor wskazują, że niewolnice te mają nałożone na siebie, a pochodzące od Właściciela, restrykcje seksualne. Złości to czasem innych Wolnych, twierdzących, że to “niegoreańskie” – niesłusznie. Takie ograniczenia na Gor jak najbardziej istniały i nikt nie kwestionował prawa Właściciela do ich stosowania. Jakkolwiek, częstym zwyczajem było oferowanie innemu Wolnemu swej niewolnicy na jedną czy kilka nocy – ale ZAWSZE za zgodą Właściciela.
Mówienie w trzeciej osobie – jest tylko kilka odniesień w Kronikach mówiących o tym sposobie wysławiania się – głównie dotyczyło to nowych niewolnic lub było formą ukarania. Na czatach goreańskich przyjęło się jednak i dziś stanowi właściwie regułę. A przyszlo... z ortodoksyjnych środowisk BDSM, czatów i IRC w Stanach Zjednoczonych. Niektóre środowiska traktują to bardzo rygorystycznie.

Kogo gościmy

Odwiedza nas 62 gości oraz 0 użytkowników.


Copyright © 2013. All Rights Reserved.