gorean.pl

"Prywatna biblioteka skryby Jaeger'a Vatn"

Biblioteczne rymowanki :) NOWE!

 

3 września 2014

Sprzeczka rymowana, czyli owadom precz!!!

 

 

PrL

Za nietrzymanie na wodzy języka
Dziś PrL się kawy z piołunem nałykał
By długo gorycz mu nie pozostała
ineczka słodziutkich buziaków moc dała

 

zoya

Cóż to za żywot wiódłby Pan niemiły,
gdyby Go niewolnice piołunem nakarmiły!
Zatem lepiej ważyć słowa i nie mówić pochopnie,
by potem nie żałować...języka piekącego okropnie.

 

Prl

pieczenie języka to objaw przez PrL lubiany
bo na węgierskiej kuchni był wychowywany
lecz tego nie wie sekutnica zoya
że pocieszać mnie lubi ta ineczka moja

 

zoya

Zoya z sekutnicą nie ma nic wspólnego,
zawsze uczynna, miła dla Gościa każdego.
Jednak, gdy Pan słowem uszczypliwym zoykę zdenerwuje,
z pomocą „środków naturalnych”, się z Panem porachuje.

 

 

PrL

naturalnymi środkami mnie zoya tu straszy
a już ma dobrze nadmuchane w kaszy
i jak mnie zoyka całkiem zdenerwuje
wierszyk uszczypliwy zaraz wysmaruję

 

Zoya

Zoyka denerwować Pana nie zamierza,
i znając cięty język, słowom tym dowierza.
Zoyka Pana lubi i bardzo szanuje
i Pana dowcipami często się raduje.
Tylko problem jeden wielki zoyka ma,
niecierpi robactwa – czy to kleszcz czy ćma.
Więc uprasza bardzo Pana PrL,
by swoich dowcipów zechciał zmienić cel.

do dyskusji wtrąciła trzy grosze ineczka

 
słucha inka przeto tych słodkich wywodów co dla uszu jej są niczym łyżki miodu
trafił jej Pan na godnego rywala, zoyka w bitwie na słowa jej Pana powala
zawzięcie się broni dzielny Pan ineczki i wnet powstają kolejne zwroteczki

 

PrL
w pogodnym tonie kończąc sprawę całą
wszelakie robactwo tu do mnie zleciało
nie będzie więcej , gdy raz już pokąsało zoyę
ja mam aerozol , to się więc nie boję

 

zoya

Z tej naszej historyjki morał płynie taki:
wszyscy uważajcie na wszelkie robaki.
Aby Was nie pokąsały i przykre Wam nie były,
stosujcie aerozol...śmiercionośne pyły!

 

PrL
Kiedy z aerozolem już puste puszeczki
Niezastąpione sprytne są rączki ineczki
Wszelakie insekty odgoni od Pana
I bez chemii żadnej ineczka kochana

 

zoya

po takiej serii wierszowanej rozmowy
elastyczne i mądre są nasze głowy.
Nie dość, że takie rymowanki są po prostu fajne
to jeszcze Nam nie grozi żaden Alzheimer.

 

 

 

 

26 sierpnia 2014r.

W Bibliotece, w dzień sierpniowy, takie słyszy się rozmowy...

 

A wszystko się zaczęło od lateksowego projektu,
aby budowie domu nadać szybszego efektu:)

Pomysły posypały się niczym z rękawa,
kto mógłby nadzorować takiej pracy kawał :)

Wolni uznali zgodnie, iż budowlana demokracja,

nie da efektów takich jak... stanowcza dominacja!

 

zoya

latex obcisły przywdziała, by budowa tętniła i wrzała :)

Arabell

dla zoyaczka w latexie aż zrobię sobie wycieczkę

 

/do rymów bibliotecznych slavek nie nawykły, pisał swoim codziennym - tekstem zwykłym:)/

slavek

ja mogę już być tym wolontariuszem zoyu !

zoya

jednak zoykę nawiedziła myśl niemiła – co też ona najlepszego zrobiła???

zoyka latex odrzuciła i do stóp Pana wróciła

zoyka uległość deklaruje, niech jej tu slavek nie buntuje!

 

PrL
z gracją wielką , wdziękiem Lil Dominy, zimowy termin odbioru z hukiem zawalimy!

... gdzie kucharek sześć tam cycków dwanaście :)

Lil
...a faceci na widoki takie, ślinką brudzą sobie gacie

slavek
No cóż Pani Lil będzie na piedestale a ja sobie zajem miejsce grzecznie u Jej stóp
...jak na prawdziwego mężczyznę przystało

PrL

Po slavka plecach powoli , się Lil na piedestał gramoli,
ale gdy bata świst usłyszy z oddali , na pysia się z niego Lilunia wywali!

Lil
Prl mi zazdrości i jest uszczypliwy wobec gości ;p

PrL

Gości powitam gorąco , podobnie Lil - przede mną klęczącą

Lil

  klęczeć? ... to ja nie będę EVER, i do ucha Ci wyszeptam - NEVER !

PrL

Się królewną obwołała , lecz korony zapomniała.
  Zbata strzelę , choć bez prochu ..... to już klęka Lil na grochu

Lil

Korona mi spadła dzisiaj z rana, na widoki PrL'a, robiącego mi śniadania.

PrL

Rzecz to raczej niebywała - Lil się czegoś dziś naćpała!

Lil

Lilith była zabiegana, by uległe odciągnąć od stóp Pana,
fortel niesłychany miała i sama w gorset się ubrała

Arabelce zaniesie kosz owoców, by nalewki zrobiła dla smakoszów

sole do kąpieli miała dla zoyeczki, by ta umyła jej plecki

PrL

Długo można jeszcze gadać , gorset trzeba tu pokazać.

Rozwiać wątpliwości Pana - Lil ma w gorset być ubrana!

Lil

sam Pan widział mnie w gorsecie, wiec co to za głupoty teraz plecie!

PrL

Ja głupoty ?? oj kochana , w gorset owszem , niewolnica była ubrana

 zoya

Na widok Lil w gorsecie slavek padł, chociaż wcześniej śniadanie zjadł.

 

PrL

Dziw to wielki , cała zgraja , wierszem pisze , ale ....jaja!!!

że ja piszę - to mój styl … aż zatkało Panią Lil.

Takie małe bałwochwalcze ostrzeżenie ...Pana PrL w osobie własnej:)

Pisanie wierszem w bibliotecznym czacie
Dość fajne bywa , sami to przyznacie.
Było by jeszcze ciekawsze być może,
Jakby im wszystkim założyć obroże.

Lil pod koronę swą główkę szykuje,
Swym pyskowaniem rym wiersza psuje.
Nieśmiało jeszcze wtórują niewolne,
Wszystkie się czują rymowania godne.

Wiersza potęgą zwalczam ich zapędy,
Strofuję pouczam i wytykam błędy.
Ostrą satyrą wywalczę swój cel.
Wierszem pisać może – tylko PrL !

 

To jednak nie koniec owej sytuacji, bo przybył Gość i włączył się do akcji :)

jassenia

Wielkie zadziwienie w kąciku dla gości

wszak Prl jest reliktem przeszłości.

Ale się znajdzie na to panaceum,

poślemy waćpana prosto do muzeum!

 

Jassenia niepewna swoich wersów skutku, chciała się wycofać bardzo powolutku:)

Pan Prl, jak już wszyscy wiemy, bez komentarza nie pozostawił tej „ściemy”

PrL

Przygadała jassenia Panu ponad miarę
Oj straszną otrzyma ona za to karę!
Za próbę oddania mnie gdzieś do muzeum,
Znajdę na jassenię w lochu panaceum!

 

Kogo gościmy

Odwiedza nas 57 gości oraz 0 użytkowników.


Copyright © 2013. All Rights Reserved.